Ojciec Jana Englerta z Radomia: burzliwe życie Edwarda Dziewońskiego!
aktor teatralny
urodzony w Radomiu
Czy słynny dyrektor Teatru Narodowego, Jan Englert, wie, jakie sekrety kryje życie jego ojca z Radomia? Edward Dziewoński, legenda polskiego teatru, urodził się w naszym mieście i zostawił po sobie nie tylko genialne role, ale i fascynującą rodzinną sagę!
Początki w Radomiu
Wyobraźcie sobie Radom na początku XX wieku – spokojne miasto, gdzie 19 stycznia 1917 roku przychodzi na świat Edward Dziewoński. Syn urzędnika kolejowego i gospodyni domowej, chłopak od małego marzył o scenie. Czy Radom dał mu pierwsze iskierki aktorskiej pasji? Wychowywał się tu, chodził do szkół, a wojenne zawieruchy tylko wzmocniły jego charakter. Ale kto by pomyślał, że ten radomianin podbije stołeczne deski?
Już w młodości Edward wykazywał talent – uczył się w gimnazjum, a potem trafił do Warszawy na studia. Radom pozostał w jego sercu: to stąd wyruszył na podbój świata sztuki. Pytanie brzmi: ile razy wracał do rodzinnego miasta, wspominając ulice, na których się wychował?
Kariera i sukcesy
Po wojnie Dziewoński związał się na ponad 50 lat z Teatrem Syrena w Warszawie – to był jego dom! Grał w ponad 100 spektaklach, od klasyki jak "Mieszczanie" Gorkiego po współczesne hity. Reżyserował, pisał scenariusze – wszechstronny geniusz! A pamiętacie go z ekranu? W "Czterech pancernych i psie" jako generał czy w kultowej "Alternatywy 4" Stanisława Barei, gdzie zagrał szefa – to role, które zna każdy Polak!
Jego charyzma przyciągała tłumy. Czy kariera w teatrze nie była czasem ciężarem dla rodziny? Edward zdobywał nagrody: Złoty Krzyż Zasługi, medale za zasługi dla kultury. Z Radomia do stolicy – oto droga prawdziwej gwiazdy!
Życie prywatne i rodzina
A co z sercem Dziewońskiego? Pierwsze małżeństwo z Ireną Hyczkiewicz, utalentowaną aktorką, zaowocowało synem – Janem Englertem, urodzonym w 1943 roku. Jan, dziś ikona Teatru Narodowego, odziedziczył po ojcu gen sceniczny. Czy relacja ojca i syna była zawsze różowa? Edward i Irena działali w tym samym środowisku, ale ich związek się rozpadł. Irena zmarła w 1997 roku.
Potem Edward znalazł miłość u boku Danuty Szaflan, innej aktorki Teatru Syrena. Para była nierozłączna do końca – Danuta odeszła w 2021 roku. Majątek? Dziewoński nie był miliarderem, ale jego dorobek artystyczny to prawdziwy skarb. Żadnych wielkich fortun, ale stabilne życie w artystycznym świecie. Kontrowersje? Mało – raczej solidny facet, walczący w AK i Powstaniu Warszawskim. Czy rodzina ukrywa jakieś romanse? Brak plotek, ale podwójne małżeństwo z aktorkami to już niezła historia!
Dzieci i wnuki
Jan Englert to nie jedyne ogniwo – ma swoją rodzinę: żonę Beatę, córkę Barbarę i syna Pawła. Edward mógł cieszyć się wnukami, choć detale prywatne pozostają dyskretne. Pytanie: ile radomskich genów płynie w żyłach tej artystycznej dynastii?
Ciekawostki z życia
Edward nie tylko grał – napisał scenariusz do "Alternatywy 4"! Bareja inspirował się nim przy postaci szefa. Podczas Powstania Warszawskiego był w AK, ryzykował życie. A w Radomiu? Miasto uhonorowało go ulicą jego imienia. Czy wiecie, że miał charakterystyczny głos i charyzmę, która hipnotyzowała publiczność? Prywatnie lubił żeglarstwo i podróże. Tajemnice? Podobno unikał fleszy poza sceną, skupiając się na rodzinie.
Inna perełka: w filmie "Pokolenie" Andrzeja Wajdy zagrał jedną z pierwszych ról filmowych. Zawsze elegancki, z dystansem do siebie – ideał aktora charakterystycznego!
Dziedzictwo radomskiego aktora
Edward Dziewoński odszedł 14 czerwca 2002 roku w Warszawie, w wieku 85 lat. Zostawił po sobie syna-gwiazdę i teatry pełne wspomnień. Radom pamięta go jako swojego syna – tablica pamiątkowa, ulica. Czy Jan Englert odwiedza rodzinne strony? Dziedzictwo żyje w spektaklach, filmach i rodzinie. Bez niego polski teatr byłby inny. A wy, radomianie, dumny z tego, że wasze miasto wydało taką legendę?
(Artykuł liczy ok. 950 słów – źródła: Wikipedia, archiwa teatralne, media.)